poniedziałek, 12 listopada 2007

Polityka a Miłość

W tym czasie kiedy Solidarność rozwijała skrzydła zaczynała rozkwitać moja Miłość.
I okazało się że najwięcej nas dzieli właśnie w kwestii polityki.
Mój ukochany był synem nauczycielki, kiedyś działaczki partyjnej która głęboko wierzyła w Ideę i propagandę socjalizmu. Sam raczej nie miał poglądów na ten temat ale nie podzielał też mojej ekscytacji Solidarnością. Raczej podobnie jak mama bał się że ten ruch może przynieść tylko nieszczęście.

Dobrze pamiętam niedzielę 13 grudnia 1980 roku. W niedziele chodziliśmy razem na kurs tańca. Zastanawiałam się czy kurs się odbędzie. Był, choć wszyscy zastnawialiśmy co teraz się będzie. Stan wojenny - co to znaczy ?
Czy będziemy mogli spotykać się po szkole ?
(oboje uczyliśmy się dodatkowo w Szkole Muzycznej i dość późno kończyliśmy zajęcia).

1 komentarz:

zp5x8 pisze...

Pamiętam "mój stan wojenny" z pozycji żołnierza odbywającego zasadnicza służbę wojskową...